Użytkownicy Premium mają do dyspozycji narzędzie do generowania rozpiski międzyczasów na zawody. Narzędzie jest widoczne na każdej stronie ze szczegółami trasy. Do przygotowania rozpiski przyda nam się oldskulowy komputer z myszką, na komórce może być ciężko z klikaniem po wykresie.
Przypadek klasyczny
Nieoczekiwanie zbliżają się zawody na trasie w klasie RMT 2. W naszym profilu biegacza mamy dobrą historię starów na trasach zbliżonych do naszej przykładowej i z punktacji wynika, że biegamy takie trasy na 500 punktów RMT. Trenowaliśmy i czujemy, że nasza forma nadal oscyluje wokół tych 500 punktów. Pogoda zapowiada się ogólnie neutralna. Powiedzmy, że to taki klasyczny przypadek.
Przykładowo weźmy na warsztat trasę Wielka Prehyba w Szczawnicy, nawet jeśli trasa w tym roku będzie kosmetycznie zmodyfikowana, to nie powinno to mieć większego wpływu na rozpiskę.
Odnajdujemy w archiwum trasę zawodów i zaznaczamy 2-3 punkty kontrolne (przy RMT 2 pewnie tyle będzie wystarczające). Algorytm zaproponuje jakiś czas ukończenia, jeśli posiadamy ranking w RMT 2 to weźmie pod uwagę właśnie ten ranking, jeśli nie posiadamy to weźmie pod uwagę ranking ogólny, co może nie być dobrym pomysłem. Trasa zostanie podzielona na równe odcinki czasowe (intensywność pokonywania) w oparciu o wskaźnik FAP (tempo płaskie).


Taka uwaga na boku, jeśli "całe życie" biegaliśmy dany dystans na
500 punktów, to ciężko oczekiwać, że nagle będziemy go biegać na 600
punktów. Optymizm wśród biegaczy to znana przypadłość, ważne jednak żeby do własnej formy i możliwości podejść racjonalnie.
W rozpisce oczywiście intensywności dobieramy pod swoje preferencje (lepsze podbiegi niż zbiegi itd.) i możliwości, dobrze jest też mniej więcej znać trasę i wiedzieć czy dany estymowany odcinek jest trudny czy łatwy technicznie i pod to dobrać intensywność jego pokonania.
Czy to działa? I tak, i nie... Na pewno doświadczonym biegaczom może to ułatwić obliczenia i kontrolę tempa na zawodach, natomiast debiutantom na dystansie np. ultra, sugerowałbym dużą ostrożność z szacunkami w oparciu wyłącznie o wskazania rankingu ogólnego.
Warunki ekstremalne
W skrócie, nie zalecam ? Rozpiska zasadniczo sprawdza się gdy mamy do czynienia z przewidywalnymi warunkami i nie mam tu na myśli fragmentu trasy w błocie czy połowy trasy w większym słońcu niż zazwyczaj. Mam tu na myśli raczej warunki typowo zimowe gdzie wymagana jest znaczna korekta punktowa. Dla przykładu wykonanie rozpiski na trasie ZPGS 2019 dla tegorocznych zawodów (2020) nie miałoby większego sensu nawet jeśli trasa w tym roku byłaby tą samą co w latach poprzednich. W tym roku nie było prawie w ogóle śniegu i co za tym idzie korekty, gdzie rok wcześniej korekta sięgała prawie 200 punktów! Tak duża korekta to dla osoby celującej w wynik 500 punktów będzie ponad godzinną różnicą dla prawie takiej samej trasy, ale jednak zupełnie innych warunków pogodowych...
W takich ekstremalnych przypadkach wykonanie rozpiski jest teoretycznie możliwe ale musimy oszacować czy warunki w jakiejś historycznej edycji danego biegu mogą być jakoś zbliżone do tych przyszłych i na tej podstawie próbować coś wyrzeźbić. Czujemy podskórnie, że zimą to może być loteria...
Należy także zaznaczyć, że ekstremalnym warunkiem pogodowym może też być ekstremalny błąd związany z niedoszacowaniem lub przeszacowaniem trasy na podstawie wskazań GPS. Jest to jednak mało prawdopodobne, ale możliwe. Błędy pomiaru zdarzają się, ale sprowadziłbym je raczej do większego lub mniejszego błotka na trasie. Obszerny wpis wyjaśniający punktacje znajduje się tutaj.
PS. Dodany został dziś changelog, tam pojawią się informacje o istotnych zmianach.